Kraina Wiecznych Łowów
\\\\\\\"Gdy wybije mej pieśni godzina, pochowajcie mnie w kniei zielonej.
Niech nade mną zaszumi gęstwina, hymn myśliwski radości minionej.
Kiedy wiosna radośnie nastanie, niech nade mną pieśń głuszca posłyszę.
Niechaj słonek miłosne chrapanie, do snu moją duszę kołysze.\\\\\\\"
Odeszli do Krainy Wiecznych Łowów….
Niech Im knieja szumi po wieki….
POŻEGNANIE
(fragmenty autora Edmunda Broczkowskiego Wiosna 2006)
\\\\\\\"A kiedy u stóp twoich stanę Wielki Boże
To oznajmię memu Panu w wielkiej pokorze
Że w mym życiu szczęściem łowiectwo było
I knieja ojczysta, w której żywot się spędziło.
Gdy mnie nie będzie, wspomnijcie Nemroda Starego
Który zachwycał się lasem drzewa szumiącego.
I kochał Was, najbliższą Brać Myśliwską
Jak swoją Rodzinę bardzo bliską.\\\\\\\"